
Wielu ludzi twierdzi, że kobiety, które zaszły w ciążę w wyniku gwałtu
powinny mieć prawo do aborcji, gdyż nie będą w stanie pokochać swojego
dziecka, może i nie będę, nie jestem w stanie tego ocenić, gdyż nigdy nie
byłam i mam nadzieję, że nigdy nie będę w takiej sytuacji, ale uważam, że
mimo wszystko nawet w takiej sytuacji kobiety nie mają prawa by zabić powstałe
w ich ciele dziecko. Kobieta, jeśli naprawdę uzna, że nie jest w stanie
pokochać urodzonego dziecka może je przecież zawsze oddać do domu dziecka,
szczególnie, że coraz więcej par adoptuje niemowlaki gdyż nie mogą mieć własnych
dzieci.

Uważam wręcz, że kobieta, która zabiła swoje dziecko powstałe w wyniku
gwałtu jest większą zbrodniarką niż sam gwałciciel gdyż ten ostatni
wprawdzie wyrządził tej kobiecie bardzo ogromną i niepowetowaną krzywdę,
ale nie odebrał jej możliwości dalszego życia.

Czy dziecko jest winne tego w jaki sposób powstało? Czy w jakimkolwiek
sensie jest odpowiedzialne za tragedię swojej matki...Ono po prostu powstało,
nie wiedząc o niczym co stało się z Jego matką, ono jest nieświadome,
rozwija się spokojnie w łonie swojej matki, uważając je za jedyne i najbezpieczniejsze
miejsce...Kocha swą matkę nie wiedząc czym właściwie jest miłość,
zabicie takiej maleńkiej niewinnej istoty ludzkiej jest jedną z najgorszych
zbrodnii...Jest przysłowie "zapomniał wół jak cielęciem był" w
tym przypadku może powstać na jego podstawie nowe mianowicie:
Zapomniała matka jak sama płodem była

Pozdrawiam wszystkie matki, które zdecydowały się urodzić swoje dzieci
bez względu na okoliczności ich powsatania.
|